Rok 2019: czas akcji Blade Runnera


W roku 1968 światło dzienne ujrzała powieść Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? – najpopularniejsze dzieło pisarza science-fiction i wielkiego wizjonera Philipa K. Dicka. Jej akcja przedstawiała dystopijny, futurystyczny świat (a konkretnie San Francisco) w roku 2021.

Dzieło zyskało popularność w roku 1982, kiedy Ridley Scott dokonał jej adaptacji na dużym ekranie, zmieniając tytuł na Blade Runner. W polskim niezmiernie luźnym tłumaczeniu – Łowca androidów ;)
Dzięki niemu mogliśmy nieco przybliżyć sobie, jak wyglądały ówczesne wizje dotyczące… naszej rzeczywistości!

Bowiem fabuła filmowa została cofnięta do roku 2019 (a akcja filmu do LA).

Zanim przejdziemy do meritum, wspomnę tylko, że w 2017 roku film doczekał się godnej kontynuacji – Blade Runner 2049, recenzowanej przeze mnie rok temu :)

Wracając do tematu…
Jako że różnica między akcją powieści i filmu wynosi jedynie 2 lata, przyjmijmy, że o obecnych czasach dokładnie tak myślał Philip K. Dick.

Sprawdźmy, na ile jego wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością!

Mem, który od kilku dni robi furorę w środowiskach geeków.

Co Philip K. Dick nam wróżył?

  • III wojna światowa i zagłada atomowa

Na tym punkcie świra miało wielu zimnowojennych artystów i twórców. Skoro broni jądrowej już raz użyto, to użyta zostanie ponownie… A III wojna? Miała być następstwem tej zimnej, wynikającej z podziału świata na kapitalizm pod sztandarem USA oraz komunizm pod czerwoną flagą sowietów. Konflikt wisiał cały czas w powietrzu, mimo że wszyscy byli świadomi jak najprawdopodobniej się zakończy i jakie będzie mieć konsekwencje dla Matki Ziemi.

  • Kolonie na Marsie

Plany lotu w kosmos i na księżyc mieli już naziści początkiem lat 40. XX wieku. Ostatecznie pierwszy człowiek (Jurij Gagarin) pojawił się w kosmosie w roku 1961. Z kolei na księżycu (Neil Amstrong) w 1969, czyli rok po tym, jak Dick wydał książkę wróżącą gigantyczne kolonie księżycowe oraz marsjańskie na I kwartał XXI wieku. Tymczasem choć marsjańskich łazików na czerwonym globie jest sporo, to człowiek wedle najnowszych planów wyląduje tam dopiero w roku 2022, jeśli w ogóle. Temat ewentualnych kolonii pozostaje otwarty, lecz nawet dla wielu ludzi świata nauki jest jeszcze czystym science-fiction.

  • Androidy

Prace nad robotem humanoidalnym jako pierwsza rozpoczęła firma Honda w 1986 roku. Obecnie zajmuje się tym gł. koncern Google oraz liczne uniwersytety na całym świecie. Efektem ich pracy są choćby Sophia, Bina48 czy Han. Choć wyglądają i zachowują się niezwykle imponująco, to raczej każdy potrafi odróżnić je od prawdziwych ludzi ;) W książce Dicka istnieć miały już roboty tak inteligentne i podobne do ludzi, że do ich odróżnienia policja musiała używać specjalnych technik (test Voigta-Kampffa).
Rachel - pierwszy android, który oszukał test Voigta-Kampffa.

  • Mechaniczne zwierzęta

Nie przedłużając… Podobnie jak powyżej – istnieją rozmaite roboty przypominające psy, koty czy inne pociechy, jednak z daleka widać po nich czym są. W książce z kolei miały one być nie do odróżnienia od tych prawdziwych.

  • Futurystyczne metropolie

Wiem, że wiele miast lub choćby centralnych dzielnic wielkich metropolii, takich jak Gangnam w Seulu, Manhattan czy Dubaj to już niemal to, co serwował nam Dick w swoich wizjach. W kilku miejscach na świecie mamy  naprawdę wielkie, multikulturalne skupiska ludności pełne ogromnych, futurystycznych budynków. Ale dla mnie to jeszcze nie ten przepych, tłok i tygiel. Choć kto wie, jak widział to wszystko pisarz? Nie zapominajmy, że obraz akcji zniekształca nam cały czas dzieło Ridleya Scotta ;)
Niemniej na pewno nie jest tak, że poza wielkimi miastami nie ma nic dookoła. Są mniejsze miasteczka, wsie, gospodarstwa rolne… W wizjach Dicka są jedynie pustkowia zamieszkiwane przez specjali – „gorszych”, odizolowanych od społeczeństwa ludzi, cierpiących na chorobę popromienną.

  • Latające samochody

W ostatnim czasie jest o nich coraz głośniej. Podobnie jak w przypadku androidów, nie możemy powiedzieć, że jeszcze ich nie ma. Ale to, czym dysponujemy to prototypy w fazie testów i przymiarek. I nie ratuje tej sytuacji nawet fakt, że zdaniem Japończyków będą one wozić zawodników podczas tegorocznej olimpiady w Tokio. Dlaczego? W książce były one już powszechne i niemal całkiem wyparły pojazdy kołowe.

Są jednak rzeczy i fakty, których Philip K. Dick nie przewidział ani odrobinę. Choć latające samochody i androidy dopiero raczkują, a na Marsie wylądujemy najwcześniej za 2 lata (jeśli w ogóle…), to przecież możemy pochwalić się wieloma innymi wynalazkami oraz historią napisaną zgoła odmiennie niż w paranoidalnych, zimnowojennych wizjach.

Czego Philip K. Dick nie przewidział?


  • Upadek ZSRR

Jak pisałem już wcześniej – udało się nam po dziś dzień zapobiec wybuchowi III wojny światowej. Za to terroryzm jest niestety rzeczą powszechną – o tym zimnowojenni wizjonerzy chyba zbyt często nie wspominali. Związek Radziecki rozpadł się początkiem lat 90., podobnie jak cały blok wschodni. Jeśli zaś uważnie wczytamy się w powieść Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? wyczytamy, że u progu lat 20. XXI wieku dowiemy się, że państwo to nadal istnieje i również ucierpiało wskutek wojny atomowej. Podobnie jak USA liże rany, po niepotrzebnym konflikcie, którego nikt nie wygrał.

  • Komputery osobiste

Oczywiście, że Dick miał w głowie wyobrażenia współczesnych komputerów, jednak nie w takiej formie, jakie posiadamy powszechnie. Maszyny zminimalizowane do ekranu, klawiatury, myszki i niewielkiego pudła wykorzystuje się jeszcze głównie w biurach. W domach korzystają z nich już chyba tylko zatwardziali gamerzy. Obecnie większość z nas ma lekkie, wygodne laptopy. Jedne i drugie wyróżnia wysoka jakość kolorowych ekranów i możliwość połączenia z czymś, co w latach 60 chyba nikomu się nie śniło… Ale o tym za moment ;)

  • Smartfony

Wizjoner z San Francisco przewidział wprawdzie interfejsy obsługiwane dotykiem, ale nigdy nie opisał małego, przenośnego urządzenia, które wyewoluowało z telefonu, aby zmieścić w sobie cały świat — gry, aplikacje i pożerające nasz czas media społecznościowe, obsługiwane z pomocą… moim zdaniem najważniejszego wynalazku naszych czasów, jakim jest…
Cy androidy marzą o bieżących aktualizacjach...?

  • Internet

No właśnie… Nie mamy androidów, kolonii na Marsie, latających aut w każdym garażu, ale w zamian możemy odpalić komputer lub smartfon, żeby czytać wypociny jakiegoś Gerarda ;) Do tego pograć online z obcymi sobie ludźmi, pisać z osobami z drugiego końca globu na fejsbuku, oglądać filmiki na YouTube, scrollować góra-dół ekran przeglądając zdjęcia na Instagramie i cały ten czas udostępniać swoje prywatne dane osobowe korporacjom, rządowi i hakerom.

Czy jest lepiej niż w zimnowojennych wizjach?

Kwestia sporna. Na pewno szkoda, że rozwój astronautyki nieco zwolnił swoje szalone tempo, jakie zapowiadał przełom lat 60 i 70. Na latające auta czekamy chyba wszyscy… Miasta mogłyby faktycznie być nieco bardziej rozwinięte… Ale nie przeszkadza mi, że poza nimi istnieją normalne, zdrowe wsie – sam w takiej mieszkam ;)
Z kolei bez androidów i mechanicznych zwierząt potrafię się obyć ;) A już na pewno nie żal mi, że III wojna światowa jeszcze nie wybuchła!

A co z rzeczami nieprzewidzianymi? Nas, Polaków upadek ZSRR i całej żelaznej kurtyny powinien raczej cieszyć. Za to komputery, smartfony i Internet mają 2 dna – wszyscy się zgodzą, prawda? ;)
Fajnie mieć dostęp do całego świata pod ręką, ale nie dajmy się zwariować i ogłupić!

W ostateczności uznaję, że… po prostu jest inaczej :) Za to ciekawi mnie Wasze zdanie! Podzielcie się nim koniecznie w poniższych komentarzach lub na fejsbuku.
Polacy nie gęsi... Też mieliśmy swojego wizjonera ;)

Komentarze

  1. Przerażają mnie te mechaniczne roboty: zwierzęta i ogólnie ta cała skomplikowana sztuczna inteligencja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie. Zdaniem 37% ekspertów sztuczna inteligencja cofnie ludzkość w rozwoju. Czy faktycznie odbije nam się to bokiem, czy może jednak pomoże... Zobaczymy :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Wiele sie mówi na temat sztucznej inteligencji że to obróci sie przeciwko ludzkości.... bunt maszyn.... wolę nie myśleć. Już słyszałam o przypadkach jak robot wygrał w szachy z jakimś mistrzem....

      Usuń
  2. Świetne porównanie :) Pracochłonna recenzja, gratuluję :) Fajnie dobrane obrazki, dobrze się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna tam recenzja... To po prostu ciekawostka porównawcza. A że zdjęciami starałem się jak mogłem, żeby lepiej zwizualizować swoje słowa ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak w większości futurystycznych opowieści z XX wieku ;)

      Usuń
  4. Ja tam się ciesze, że nie ma latajacych aut. Technika i mechanika za bardzo zawladnela światem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie tak samo - bardziej ucieszyłoby mnie wynalezienie lekarstw na siejące pogrom choroby

      Usuń
    2. Też jestem zdania, że w pierwszej kolejności należy się skupić na odkryciach medycznych... Ale jest jak jest i nicc z tym chyba my - zwykli ludzie nie możemy zrobić. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Powiem szczerze, że nowe technologie dają wiele dobrego, mocno ułatwiają życie, ale... No właśnie ale, nie wszyscy ludzie potrafią z nich korzystać z rozsądkiem... I to mnie trochę przeraża, bo brniemy w to jeszcze bardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nowe technologie nas zaślepiają. Geniusze trzepią pieniądze z wynalazków, a my ślepo z nich korzystamy, zapominając o rzeczywistości.. Ale trzeba szukać też pozytywów ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Mechaniczne zwierzęta? Bardzo creepy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wizji Dicka wynikało to z faktu, że te naturalne w większości wymarły na skutek skażenia atomowego, z resztą... przeczytaj sobie, nie będę zdradzał szczegółów ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jak jasno i wyraźnie wynika z tytułu... żyjesz w nich ;)

      Usuń
  8. Z wielkim zainteresowaniem zagłębiłam się w to porównanie. Osobiście jestem przerażona wizją robotów i tego, co potrafią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak klikniesz w link przy imionach androidów, to otworzy się filmik na YouTube - zerknij na niego, to dopiero będziesz przerażona ;)

      Usuń
  9. akcja ciekawa, a te mechaniczne zwierzęta mnie lekko zaniepokoiły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisałem tam komuś wcześniej, powyżej... W wizji Dicka te naturalne w większości wymarły na skutek skażenia atomowego. Polecam przeczytać książkę i zagłębić się w szczegóły ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ciekawe zestawienie jednak chyba wolę ten nasz świat! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak. Nie wiadomo, czy lepiej, czy gorzej, ale zapewne inaczej. Ach te wizje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizje i wyobrażenia przyszłości towarzyszą nam cały czas. Istnieją współczesne książki, filmy i seriale, w których pokazane są wyobrażenia tego, co będzie za 50 lat... I pewnie za 50 lat też ludzie będą z lekkim uśmiechem patrzeć na naszą wybujałą wyobraźnię oraz towarzyszący nam optymizm, tudzież pesymizm :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Dobrze że nie wybuchła III wojna światowa. To byłby koniec ludzkości lub wolności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do końca nie wiadomo... Ale dobrze, że nie wybuchła :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!
Zawsze doceniam szczere komentarze. Jeśli masz kompletnie odmienne zdanie - pisz! Uwielbiam polemikę i kulturalną wymianę poglądów.

Jednak proszę, daruj sobie niezwiązane z treścią dwu-trzy wyrazowe papki w stylu "fajny wpis" czy "nie moja bajka". Nie czytałeś/aś - nie promuj się u mnie!

Możesz zostawić link do siebie na końcu wiadomości - z chęcią się odwdzięczę.